Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 czerwca 2013

~ Ulubieńcy ~ maskara

Hej!

Dzisiaj chcę wam zaprezentować i zachęcić do wypróbowania dwóch świetnych maskar :)
Od dawna moje ulubione tusze, to Max Factor. Jednak całe szczęście dla nas i mojego portfela ;) mamy na rynku świetną maskarę, przy bardzo niskiej cenie! Naczytałam się, zachwalałyście i mam, i uwielbiam.



Lovely Curling Pump Up Mascara

Producent mówi:
To maskara pogrubiająca i unosząca rzęsy. Gwarantuje efekt maksymalnie pogrubionych i wydłużonych rzęs. 




Plusy:

- opakowanie: elektryzująca żóŁć, troszkę tandetne opakowanie, ale ważna jest zawartość 
- szczoteczka: wygodna, precyzyjna

- konsystencja: z początku rzadka, pózniej nieco gęstnieję, ale nie jest gęsta
- aplikacja: szczoteczka ładnie rozczesuję i unosi rzęsy
- efekt: rozdzielone, wydłużone,podkręcone rzęsy
- nie kruszy się 
- trwała
- dostępność
- cena!
- kolor: Black

Minusy:


- przy drugiej warstwie może sklejać rzęsy
- nie pogrubia


Cena: ok. 8 zł

Moja ocena:  5/6



Bardzo dobry tusz za grosze, polecam serdecznie!



Max Factor 2000 Calorie Dramatic Volume

Kultowa maskara, jedna z pierwszych jakie używałam. Nie nadaje teatralnego efektu, raczej naturalne, podkreślone oko. Idealna na dzień. 


Producent mówi:
2000 Calorie Dramatic Volume to tusz pogrubiający, nadający rzęsom więcej objętości. Dostępny w kilku kolorach.


Plusy:

- opakowanie: eleganckie
- szczoteczka: gęste włosie, tradycyjna szczoteczka 

- konsystencja: gęsta
- aplikacja: wygodna szczoteczka ułatwia aplikacje
- efekt: rozdzielone, pogrubione i wydłużone rzęsy
- nie rozmazuję się i nie kruszy
- długotrwały
- dostępność
- kolor: Navy 

Minusy:


- nie nadaje dramatycznego looku
- może sklejać rzęsy
- cena


Cena: ok. 30 zł

Moja ocena:  5/6



Bardzo lubię tą maskarę i wciąż do niej wracam. Polecam :)


Z Max Factor polecam Wam również False Lash Effect w odcieniu Deep Blue
o którym pisałam tu.







Polecam niebieskie maskary na lato! 

Pozdrawiam słonecznie :)




środa, 5 grudnia 2012

Max Factor - flamaster do ust

Witajcie kochane!

Zabieram się za recenzowanie przetestowanych kosmetyków, zakupionych w ostatnim czasie.
Pod lupę idzie flamaster do ust, zapewniający trwałość koloru przez długi czas i nie pozostawiający śladów podczas picia, jedzenia czy całusów.

Pisak należy do serii Lipfinity - długotrwałych produktów do ust, w której skład wchodzi
pisak Lip pen oraz pomadka i błyszczyk.

www.maxfactor.pl
Do wyboru jest 6 odcieni:                        
03 pink princess
04 berry burst (mój odcień)                              
05 marshmallow
06 royal plum
08 nice n nude
10 latte

Max Factor Lipfinity Lasting Lip Tint
Według producenta jej formuła została stworzona na bazie wody. Pozwala to, zawartemu w niej barwnikowi, wtopić się w głębsze warstwy ust. Cienka końcówka umożliwia precyzyjne obrysowanie linii ust, a płaska strona aplikatora gwarantuje dokładne nałożenie produktu. Nie zawiera olejków ani wosku, dlatego gwarantuje ustom całkowicie nowy, niezwykle lekki wygląd.


Moja opinia

Pisak ma swoje plusy i minusy. Jego forma jest dość oryginalna, pierwszy raz mam przyjemność używania takiego pisaka. Opakowanie jest zgrabne i nic się z nim nie dzieje, zatyczka nie luzuję się, nie odmyka w kosmetyczce. Jest to kosmetyk trwalszy niż tradycyjna pomadka. Jego barwnik wbija się w usta, pozostawiając delikatny odcień - po starciu się wierzchniej warstwy koloru.  Aplikacja jest łatwa, dzięki  dość twardej i w miarę precyzyjnej końcówce. Twardy aplikator może być dla niektórych przeszkodą, jednak ja nie należę do osób o wrażliwych ustach. Konsystencja jest wodnista, jednak barwnik szybko wchłania się, nie rozmazuję, pozostawiając naturalny kolor. Mój odcień 04 berry burst określiłabym jako różany, nie jest intensywny, ale widoczny. Wykończenie jest matowe, ale można - jak informują wizażyści MF - na pisak nanieść balsam lub błyszczyk.  Zapach nie jest chemiczny, czego obawiałam się przy takiej formie kosmetyku, ale przyjemny, słodki.

Minusem jest aplikator, który czasem nie chce współpracować, czego efektem jest dłuższe stanie  przy lusterku i dozowanie pożądanego koloru. Drugim minusem jaki zauważyłam, jest lekkie wysuszanie ust i to, że flamaster podkreśla suche skórki. Producent nie obiecuję nawilżenia, więc najlepiej przygotować usta na jakikolwiek trwały produkt.

Ocena: 


Cena: 40 zł ( w drogeriach) od 5 zł tester ( allegro)





 nałożony kolor bezpośrednio z aplikatora


po usunięciu koloru pozostaje mgiełka delikatnego odcienia barwnika






A jak u was sprawują się pisaki do ust? Miałyście styczność z tego typu formą aplikatora?
Osobiście bardzo przypadł mi do gustu i przy okazji oraz w miarę możliwości zakupie kolejny odcień. Idealnie sprawuję się na większe wyjścia, tak jak ja przetestowałam podczas wesela.
Polecam wypróbować.

A w następnych poście, kolejne recenzje :)



Pozdrawiam,
Poliii

P.S. Piękna zima za oknem, w końcu :)

niedziela, 10 czerwca 2012

Nowe maskary Eveline i Max Factor


Dzisiaj przedstawię wam moją opinię na temat dwóch tuszy do rzęs  Eveline Big Volume Lash i MF False lash Effect.

Maskary Max Factor nie trzeba nikomu przedstawiać. To moja ulubiona marka jeśli chodzi o maskary. Kupiłam tą starą wersję w promocji w Super-pfarm za ok. 35 zł. Jest w kolorze deep blue- idealny kolor do wakacyjnego makijażu ;) Jest świetna, nie tylko z powodu efektu jak daje na rzęsach, ale również trwałości w utrzymywaniu się w ciągu dnia bez żadnego osypywania, jak i czasu użytkowania.
Problemem dla niektórych, może być duża szczotka np. u krótkich rzęs- idealną dla nich będzie np. Masterpiece Max MF.
Jak dla mnie ta maskara jest na 5+.

Natomiast Eveline Big Volume Lash to wersja z natural bio formula, którą producent opisuję tak:

Maskara Big Volume Lash Natural BIO Formula to wyjątkowy kosmetyk, który w naturalny sposób upiększa i równocześnie pielęgnuje rzęsy. Sprawi, że staną się one niesamowicie wymodelowane – wyraźnie uniesione, pełne objętości oraz niesamowicie wydłużone. Perfekcyjnie wyprofilowana, giętka i elastyczna szczoteczka BOLD&FLEXY BRUSH TM precyzyjnie wystylizuje nawet najbardziej wymagające rzęsy, dając efekt gęstych i wyraźnie pogrubionych rzęs. Specjalnie zaprojektowana konstrukcja szczoteczki dociera nawet do najkrótszych rzęs, dzięki czemu są one idealnie rozdzielone i pokryte intensywnym, czarnym kolorem. Opatentowana formuła tuszu oparta jest nanaturalnych Bio komponentach. D-panthenol skutecznie uelastycznia i nawilża rzęsy od nasady aż po same końce. Naturalny wyciąg z wosku carnauba odżywia rzęsy, ekspresowo je regeneruje i zapobiega ich wypadaniu. Ekstrakt z Jojoby wnika w głąb włosa, radykalnie odbudowując jego strukturę. Naturalne pigmenty mineralne rewitalizują rzęsy, pobudzają je do wzrostu i chronią przed mechanicznymi uszkodzeniami. 


Jak widać opakowanie jest podobne do tuszu z Max Factor, jednak różnica w jakości jest spora, oceniam ten tuż jako ''średniak" bez żadnego wow.
Jego plusy:
- opakowanie: jak kto lubi, ale ja lubię zieleń ;)
- fajna plastikowa szczoteczka, która ładnie rozczesuję rzęsy i je wydłuża (ma dwie długości igiełek)
- aplikacja bardzo dobra, nabiera się idealną ilość tuszu
- efekt: wydłużone, lekko pogrubione i rozdzielone rzęsy
- nie wysycha szybko
- nadaje naturalny efekt, nie teatralny
- cena: ok. 15 zł
Minusy:
- kruszy się, przez co jest nie trwały
- nie widzę efektu pielęgnacyjnego- ale na to nie liczyłam ;)
- początkowo rzadki, z czasem gęstnieje

Moja ocena: 3+

Bardzo lubię efekt jaki daje ten tusz, ale jeszcze bardziej nie lubię jak się osypuje w ciągu dnia :(

Wypróbowałyście któryś z tych nowych tuszy Eveline?

AKTUALIZACJA ( zdj na oku)


 lewe oko- Eveline
prawe oko- Max Factor
efekt maskary Max Factor

Jak widać mam krótkie rzęsy i efekty nie są powalające, ale dla mnie to efekt wystarczający :)

pozdrawiam

Poliii

czwartek, 27 października 2011

Max Factor Masterpiece Max

To moja ulubiona maskara, to co robi z moimi krótkimi rzęsami.. jest super :)
Jej główne zadania to wydłużenie i pogrubienie- spełnia je w 100% :)
dodatkowo nie skleja rzęs, nie rozmazuję się, stopniowo można zbudować mocny efekt- sztucznych rzęs.
To jedyna maskara, kóra utrzymuję ten efekt przez cały dzień, rzesy nie oklapują po paru godzinach, są w nienaruszonym stanie od rana do nocy. I za to ją ubóstwiam. Jedyny minus to cena, ale można ją nabyć taniej na allegro. Trzeba uważać, jak kupujemy- stary tusz obsypuje się, kruszy, skleja. Także zwracajmy uwagę na to, by tusz był swieży- o czym informuje sprzedawca m.in. o dacie produkcji.
Recenzje tego tuszu i innych możecie przeczytać [tutaj]
Przepraszam Was za zdjęcia, ale kompletnie niemiałam światła do robienia i wyszły prześwietlone..


Poza tym lubię tusze Maybelline, Rimmel i ostatnio Essence.
 a Wy macie swoje KWC wśród tuszy?
Pozdrawiam,
Poliii